Cały projekt tego domu to zwieńczenie wielkiego powrotu beżu do wnętrz. Uniwersalność tej barwy jest bardzo wygodna i „bezpieczna” w odbiorze. N e u t r a l n o ś ć tego koloru sprawia, że we wnętrzu czujemy się dobrze. Beż nie jest ani za zimny, ani za ciepły – ideał?
Aby aranżacja pomieszczenia w beżach nie wydawała się zbyt – nazwijmy to – ascetyczna, potrzebne są mocniejsze akcenty, które ożywią wnętrze i jednocześnie nie zaburzą w nim s p o k o j u. Najlepiej, aby dodatki wyróżniały się kształtem czy fakturą.
Ja w tym projekcie postawiłam na delikatne lustro w nieregularnym, organicznym kształcie i drewniany panel, który stworzył ciekawy efekt 3D.
Nie mogłabym nie wspomnieć o królowej tej aranżacji, tapecie „Nebbia” (z wł. „mgła”) firmy Wonderwall. Szkoda, że nie możecie jej dotknąć – przypomina w dotyku tkaninę.
Coś czuję, że moim Klientom będzie ciężko się zebrać z łóżka w mglisty poranek…